żarty
W pewnej chwili w środku pola zobaczyły blondyna w łodzi wiosłowej. - Popatrz - zwraca się blondynka za kierownicą do swojej koleżanki. - On wygląda zupełnie jak ten facet, co nas obraził wczoraj na dyskotece! - Faktycznie! - odpowiada druga. - Gdybym umiała pływać, to wyskoczyłabym i bym go utopiła. - Dlaczego blondynka nie siada przy oknie w samolocie? - Bo przed odlotem układała swoją fryzurę i boi się, że wiatr może ją zepsuć! Samolotem lecą: żarty blondynka, aktorka, ksiądz, no i pilot.Do blondynki odwrotnie! - Dlaczego blondynka powinna mieć dwóch chłopów? - Żeby wiązać koniec z końcem! - Czym się różni blondynka od słońca? - Jak słońce zachodzi to widać, a jak blondynka zachodzi - nie! - Czym się różni blondynka od komara? - Jak trzepniesz komara w łeb to przestaje ssać! - Dlaczego blondynki nie powinny karmić piersią? - Bo niektóre dzieci mają uczulenie na silikon! - Co wyjdzie ze skrzyżowania blondynki ze słonicą? - Dwutonowa dziwka puszczająca się za fistaszki! - Co to jest poeta-blondynka-poeta? - Kazimierz-Przerwa-Tetmajer! - Dlaczego blondynka ma prostokątne piersi? - Bo zapomniała wyjąć chusteczki higieniczne z opakowania! - Co blondynka ma wspólnego z pszczołą? - Obie lubią sobie pobzykać! - Dlaczego blondynki noszą obcisłe spódniczki? - Żeby utrzymać razem nogi! - Co jedzą blondynki-dziewice? - Bebiko! - Co w dzisiejszych czasach robi praktyczna blondynka? - Ubiera się na kredyt, a rozbiera za gotówkę! - Co oznaczają majtki u blondynki? - Jest to kurtyna zasłaniająca najmniejszy teatr świata, gdzie zmieści się jeden widz i to na stojąco! - Dlaczego włosy łonowe u blondynek się kręcą? - Żebyś sobie oczu nie wydłubał! - Jak odróżnić blondynkę od landrynki? - Possać.
Bo w piwnicy. Jas mowi do Malgosi: - Malgosiu chodz skoczymy na numerek - Oj, nie Jasiu bo zajde w ciaze - Nie martw sie ja cos zaradze. Skoczyli na numerek po czym Malgosia mowi: - No to teraz radz Jasio wzial palnik acetylenowy wypalil Malgosi gdzie trzeba, polal kwasem, wywiercil wiertarka, wysadzil dynamitem, polal ropa naftowa i podpalil. - Gotowe ! - A jak mimo tego zajde? - No to jak juz sie urodzi, to nazwiemy go Mac Gyver... Jas i Malgosia siedza w parku na lawce poznym wieczorem, w zamiarach niedwuznacznych. Egoistka pracowita racjonalnie krzyczy stylistyczne kostki.